Witaj, bardzo się cieszę, że tu jesteś :)

Mam na imię Anna, ale jeśli chcesz możesz mówić do mnie Ania :)

Anna Protas fot. Anika Kasza
Anna Protas fot.Anika Kasza

Gdyby istniał taki zawód, to mogłabym być promotorem kreatywnego życia :) To by nawet pasowało, bo moje nazwisko zaczyna się sylabą “Pro”, a PRO to przyimek oznaczający pozytywne nastawienie :)

Mój MOTOR wewnętrzny jest zaś jak perpetum mobile. Napędza mnie i starcza też dla innych, więc się dzielę. Twórcze życie mam we krwi.

Od urodzenia mam potrzebę ekspresji w ruchu. Jak każdy, choć nie wszyscy o tym wiedzą. Ja odkryłam to dopiero mając 15 lat. A Ty? Od tego czasu tańczę bez przerwy. Umiłowałam Tańce Latynoamerykańskie i w nich się specjalizowałam przez kilkanaście lat, ale każdy rodzaj tańca mnie fascynuje. Organizuję taneczne zajęcia, randki, wieczorki, akcje „Tańcz Tu i Teraz”, żeby pomóc innym doświadczyć dobrodziejstwa płynącego z ruchu. Namawiam żeby tańczyć wszędzie, nawet na przystankach! :)

Jestem duchem opiekuńczym szkoły tańca www.PrimaDance.pl.

Tworzę ubrania i biżuterię pod marką Anna Protas Fashion.

Największą przyjemność sprawia mi sam proces tworzenia. Wpadam wtedy w trans, ale euforię odczuwam jak widzę kogoś ubranego w moją kreację i ta osoba promienieje. Uczucie, które mi towarzyszy w procesie kreowania ubioru to przyjemność, szczęście, radość. Uwielbiam to robić.

Kiedy tańczyłam turniejowo, ubranie stawało się częścią mnie na scenie. Strój nie tylko zdobił, ale dopełniał choreografię. Brałam w dłonie rąbek sukienki i wymachiwałam nim w rytm melodii na parkiecie :) Falbany i frędzle podkreślały ruch. Tańczyły ze mną. Pierwszą sukienkę zaprojektowałam w 1994 roku i był to mój strój do tańców latynoamerykańskich na pierwsze zawody taneczne. Potem, kiedy zaczęłam szyć dla innych, dostawałam pytania od klientek, czy przypadkiem nie wszyłam silnika odrzutowego do stroju? :) Okazało się, że przenoszę tę energię na materiał, z którego tworzę kreację. Marzę o tym, żeby ludzie mogli poczuć te emocje, uśmiech, ciepło, które mi towarzyszą w procesie tworzenia. Wszystko, co powstaje w moich rękach obdarzam miłością, mocą, roztańczam. Szyję i szydełkuję po nitce do serca. Swoje dzieła nazywam dłonioduszodziełami :)

PROTAS po litewsku to DUSZA. Mam nadzieję, że jeśli ubierzesz sukienkę ode mnie, poczujesz zespolenie ciała, duszy i ubioru. Najważniejsze dla mnie jest to, by ubiór był nie tylko oryginalny, ale też funkcjonalny. Dawał poczucie komfortu, ale też energię do życia. Ubiór zrobiony ręcznie, z sercem jest naładowany pozytywną energią. Jest w nim zaklęta MOC! Jest czarodziejski! :)

Dodam jeszcze, że uwielbiam szydełkowanie, a to archaiczna, trochę zapomniana i niedoceniana metoda produkcji odzieży i dodatków. Ten, kto ceni rękodzieło wie, że jest w nim ukryty pierwiastek niematerialny, duchowy.

Zapraszam Cię do mojego showroomu w PrimaDance na Wadowickiej 3 w Krakowie. Można tam napić się kawy, przymierzyć i kupić moje stroje i biżuterię. Przy okazji zobaczyć jak wygląda moje taneczne królestwo. Tylko zadzwoń proszę do mnie wcześniej albo napisz – Kontakt. Wirtualnie też jest dostępnych kilka modeli. Która kreacja podoba Ci się najbardziej? :) Każda ma imię :) Wszystkie sukienki – jak twierdzi Santi, ambasadorka Anna Protas Fashion – mają wbudowany system sensopoczucia. Pomyślałam sobie teraz, że największą sztuką nie jest uwodzić innych, ale uwodzić samą siebie.

Pomagam zorganizować warsztaty rozwojowe. Udostępniam naszą salę w Prima Dance (ok.150m2 z lustrami), wspieram duchowo i logistycznie. Jeżeli robisz coś fajnego, chcesz się tym podzielić z innymi, masz pomysł, a ja mogłabym pomóc w jego realizacji pisz do mnie śmiało. Jestem otwarta na wymianę 3U – usług, umiejętności i uśmiechów.

Warsztaty z Justyną Kozioł - Panią Od PR
Warsztaty z Justyną Kozioł – Panią Od PR :)
Warsztaty z Moniką Myszką-Wieczerzak fot.Barbara Bogacka
Warsztaty z Moniką Myszką-Wieczerzak fot.Barbara Bogacka

 

Były już u nas m.in.:

warsztaty zarządzania czasem z Olą Budzyńską – www.PaniSwojegoCzasu.pl

warsztaty PR z Justyną Kozioł –www.JustynaKoziol.com

warsztaty sensualne z Santi – www.LoveBySanti.pl

warsztaty rozwojowe Moniki Myszki Wieczerzak – www.DomDobreMiejsce.pl

Uwielbiam pisać i robić notatki. Wyłapuję esencję ze szkoleń, warsztatów, spotkań, sytuacji, rozmów. Moje zapiski możesz znaleźć tutaj – Piszę dla Ciebie.

Lubię spacerować i myśleć. Lubię obserwować i dostrzegać szczegóły. Niedawno jadąc tramwajem ujrzałam przez okno piękną, ubraną na niebiesko kobietę, która wyglądała jak błękitny anioł. Padało na nią bardzo jasne światło. Dopiero po chwili się zorientowałam, że to była zakonnica. Przyglądałam się też raz jak motorniczy czesze małym grzebykiem siwą bródkę. A mówią, że tylko kobiety wykorzystują czerwone światła do poprawy urody :)

Szukam rozwiązań dotąd, dopóki je znajdę. Testuję różne sposoby, by wprowadzić do życia swojego i innych ogień, pasję, entuzjazm, werwę.

Bardzo lubię robić zdjęcia ludziom i miejscom. I lubię pozować do zdjęć. Lubię też brać udział w sesjach zdjęciowych jako asystentka fotografa :) Lubię czesać i malować modelki, ubierać je, wymyślać stylizacje, pozy, lubię dbać o szczegóły, ogarniać zaplecze, koordynować. Lubię też tworzyć pokazy mody, pracę na backstagu, lubię czuć adrenalinę pokazową.

Inicjuję sesje zdjęciowe z misją odnalezienia swojego wewnętrznego piękna. Sama też biorę chętnie w nich udział. Tutaj jest sesja ze mną, którą wymyśliła i zrealizowała cudowna fotografka Anika Kasza. Daj znać jeśli chcesz przeżyć taką przygodę.

Lubię utrwalać świat dźwięków i obrazów w ruchu kręcąc filmiki. Tutaj jest mój kanał na Youtube.

Jestem mamą “trojaczków” :) No nie do końca, bo nie urodziłam ich wszystkich na raz, ale są miedzy nimi małe odstępy wiekowe i dokazują jak bohaterowie bajki “Trojaczki” :) Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami w temacie ciąży i macierzyństwa. Wiele by można mówić i pisać, ale najważniejsze to traktować dzieci z uwagą, szacunkiem i miłością.

Zapraszam Cię na moją stronę po inspirację i moc. Wpadaj kiedy tylko masz ochotę. DZIELĘ SIĘ TYM, CO MAM.

Jeśli masz jeszcze chwilę, to przeczytaj trochę więcej o mnie :)

Promuję postawę PRO i komunikuję to tak: Bądź proszę pozytywnie i twórczo nastawiony na to, co śle Ci los. Kreuj swoje życie z pasją. Tak jak chcesz. A przecież chcesz dobrego i przyjemnego życia, prawda? Więc po prostu rób to, czego pragniesz. Proste.

Jeśli chcesz wiedzieć czego ja w życiu pragnęłam i co robiłam żeby to osiągnąć, to czytaj proszę dalej.

Jako mała dziewczynka byłam bardzo nieśmiała i dalej taka jestem. Tylko że teraz lubię moją nieśmiałość. Kiedyś mnie paraliżowała, teraz daje mi niezwykłą moc. Patrzę na siebie w lustrze i myślę:

„Kochana Aniu, jestem z Ciebie bardzo dumna. Masz wielką moc!”

Nauczyłam się żyć chwilą. To jak ją przeżyję, zależy tylko ode mnie. Nie od losu. On serwuje dużo niespodzianek i prowokuje, żeby się pogubić, smucić, załamywać, położyć plackiem i ryczeć. A ja mu mówię:

„Aha, takie mi dzisiaj niesiesz atrakcje. Dobra. Zobaczymy co się da z tym zrobić.”

I szukam sposobu. Aż znajdę :)

Byłam kiedyś małą, szarą myszką, która bała się wyjść z norki. Nadal jestem myszką, ale z trochę bardziej kolorowym umaszczeniem i biegającą tam, gdzie chce :) Zrozumiałam, że to ode mnie zależy jaką myszką jestem. Zrozumiałam to i chcę to przekazać innym szarym myszkom. Do niedawna robiłam to za pomocą narzędzia, którym był taniec. Teraz szukam innych sposobów. Widzę w ludziach potencjał, ich dobre strony, których oni sami czasem nie zauważają.  Lubię obserwować ludzi, wczuwać się w nich. Ocieplam ich. Lubię ludzi łączyć. Szukam sposobów jak im pomóc.

“Hej myszki! Wyjdźcie z norki pod ławką, która zarosła trawką. Zobaczcie, jaki świat jest piękny! I pełen skarbów! O, tam jest pełno ziarenek! Wystarczy, że się rozejrzycie i poszukacie. A przy okazji może spotka Was coś ciekawego?” :)

Moje życie się zmieniło, kiedy szukając ziarenek, odnalazłam swoją pasję. Miałam 15 lat. Zaczęłam tańczyć. Późno, ktoś by powiedział. Według mnie w sam raz. Byłam na tyle dojrzała żeby podjąć decyzję samodzielnie. Nikt mnie nie zmuszał. Zapisałam się z koleżanką na kurs tańca towarzyskiego w szkole. Na początku bardzo się wstydziłam, ale potem nabrałam odwagi. Od pierwszych zajęć odzywał się we mnie dryg do tańców latynoamerykańskich. Pamiętam jak w walcu angielskim kręciłam biodrami, a trener nie mógł mi tego wykorzenić. W walcu postawa powinna być prosta, żadnych swawolnych ruchów :)

W liceum uczyłam się w żeńskiej klasie w zabytkowym pięknym gmachu. Pamiętam, że drzwi do sal miały ze 3 metry wysokości, a nauczyciele przemawiali z katedry. Uczyłam się nie tylko dobrze, ale mądrze. Szybko zapamiętywałam co trzeba, uczyłam się na lekcjach, żeby po szkole mieć jak najwięcej czasu na treningi i pracę. Tutaj o tym piszę. Gdy studiowałam pedagogikę opiekuńczo-wychowawczą na Uniwersytecie w Białymstoku byłam pochłonięta już na dobre taneczną pasją. Eksternistycznie zaliczałam przedmioty i opanowałam do mistrzostwa sztukę godzenia pasji, pracy i nauki.

Trenowałam taniec towarzyski wyczynowo i podróżowałam po świecie z kuferkiem kosmetyków i strojami w walizce. Jechałam rosyjskim rozklekotanym pociągiem i wytworną limuzyną, mieszkałam w obskurnych bursach i w luksusowych hotelach. Wiem jak smakuje krew, pot i łzy. Wiem jak smakuje zwycięstwo i porażka. Cieszyłam się i z jednego i z drugiego. Może to dziwnie brzmi, ale często porażka dawała mi więcej energii do pracy niż laury.

Tańczyłam pokazy taneczne w różnych miejscach i wszystkie wspominam z wielką ekscytacją. Ten dla dziesięciotysięcznej widowni na Pucharze Świata w Omsku, 4 tysiące kilometrów od Krakowa, ten w kopalni soli w Wieliczce 300 metrów pod ziemią, na krakowskim Rynku Głównym, w hinduskiej restauracji w Londynie i ten na weselu brata :)

W 2002 roku założyłam z mężem szkołę tańca Prima Dance w Krakowie. Ta nazwa ma wiele znaczeń. Prima to pierwszy, pierwszorzędny, świetny, ważny. Dla nas oznacza początek, narodziny, wiosnę. Taniec, tak jak wiosna budzi do życia, wnosi coś nowego, świeżego.

Przez 15 lat pracowałam z dziećmi i młodzieżą. Prowadziłam zajęcia taneczne z parami sportowymi. Rozmawiałam z tancerzami o ich potrzebach, pragnieniach i celach. Szukałam sposobów jak pomóc im je zrealizować. Mówiłam im zawsze “Ten kto chce, szuka sposobów, ten kto nie chce szuka powodów”. Po latach ich spotykam i nazywają mnie swoim Sen Sei :)

Byłam instruktorem fitness i prowadziłam aerobox. Tak tak, to zajęcia z elementami kickboxingu. Wiem, że po mnie może nie widać, ale mam niezły prosty i potrafię zapodać serię kopnięć z półobrotu :) Prowadziłam też ćwiczenia wzmacniające z hantlami i podstawy baletu.

Od 15 roku życia projektuję i szyję stroje do tańca, wieczorowe, ślubne i codzienne. I robię to nadal. Skończyłam krakowską Szkołę Artystycznego Projektowania Ubioru. Od kilku lat szydełkuję. Robię z włóczki sukienki, kostiumy kąpielowe, biżuterię, czapki, chusty, torebki, krawaty, poszewki na poduszki, dywany, misie, zające. I wszystko to, co mi przyjdzie do głowy i co się da zrobić na szydełku :)

Pracowałam jako finiszerka. Ręcznie wykańczałam marynarki w pracowni na Sevile Row w Londynie, w której m.in. Hiu Grant zamawia garnitury. Pracowałam też jako kelnerka w londyńskiej kawiarni. Uwielbiam kontakt z ludźmi. Z każdego spotkania wynoszę masę wspomnień i inspiracji.

Jestem mamą trzech małych cudów :) Dwóch żywiołowych chłopców Milana i Juliana i małej cudownej gwiazdeczki Kamelii oraz żoną Tomka, wyjątkowego mężczyzny, który w 2001 roku poprosił mnie do tańca i tańczymy razem do dziś ;)

Pewnego dnia uświadomiłam sobie, że moje życie pełne jest wspaniałych rzeczy, miłości, pasji, energii i chcę się tym dzielić. Tak powstała strona www.AnnaProtas.pl. To jest mój wirtualny zakątek, dom, pracownia, sala taneczna, do której Was ciepło zapraszam :)